Dzisiaj jest sobota 20 grudnia, imieniny obchodzą: Bogumiła, Dominik.

wyszukiwarka
wies Roczyny
Profesjonalne polskie nartorolki, nartorolki, jazda na nartorolkach, styl łyżwowy, skating, wypożyczalnia nartorolek, kółka do nartorolek, akcesoria do nartorolek, koła poliuretan, akcesoria dla biegaczy, narciarstwo biegowe, narty biegowe, buty narciarstwo biegowe, części zamienne

start / jesteś tutaj: roczyny.pl » Lekcja patriotyzmu

Ważne adresy | Rozkład Jazdy  

Lekcja patriotyzmu

napisał admin / temat Felietony / 14:37:11 / piątek, 01.09.06 / 1920x

Subiektywny punkt widzenia Zbigniewa Grzyba
Lekcja patriotyzmu.

     Nie chodzi mi bynajmniej o pomysł wicepremiera Giertycha, aby w szkołach wprowadzać osobny przedmiot „wychowanie patriotyczne”, czy osobną lekcję historii Polski, chociaż w tym drugim przypadku, sądzę, że pomysł jest godny dyskusji. Jest faktem, że historia Polski jest wpisana w historię Europy i świata, ale faktem jest również, że gdyby tylko poprzestać na historii powszechnej, to dla historii polski znalazłoby się niewiele miejsca.


      Oglądałem reportaż z przystanku Woodstock, w którym jedna z młodych uczestniczek na pytanie dziennikarza: Co dla ciebie znaczy Polska? Odpowiedziała: NIC! I po chwili, jakby po przemyśleniu dodała: NIC!!! Na początku się załamałem, ale po chwili, również po przemyśleniu, doszedłem do wniosku, że innej odpowiedzi nie powinienem się spodziewać! Dlaczego? Dlatego, że tak wychowujemy nasze dzieci! Dlatego, że nauczyciele w szkołach nie mają czasu, albo ochoty aby dzieci nie tylko uczyć, ale i wychowywać! Dlatego, że kapłani w świątyniach nie reagują, kiedy w czasie śpiewu hymnu „Boże coś Polskę” wierni, zwłaszcza dziatwa szkolna akurat ma ochotę wyjść z kościoła lub porozmawiać!

      Proszę również zaobserwować jak zachowują się ludzie, kiedy grają Hymn Polski! Ilu z nich przyjmuje postawę zasadniczą, ilu zdejmuje nakrycia głowy, lub w inny sposób oddaje swój szacunek! Porównajcie to z zachowaniem obywateli amerykańskich, kiedy słyszą swój hymn, lub widza swój gwiaździsty sztandar! Ale tam szacunku dla hymnu i sztandaru uczy się od dziecka, nie tylko w szkole ale również i w rodzinie!

      Zadałem sobie trochę trudu i porozmawiałem z młodymi! Proszę sobie wyobrazić, że większość młodzieży, nie mówiąc już o uczniach szkoły podstawowej i gimnazjum, nie wie dlaczego śpiewamy „Boże coś Polskę”, „Rotę”, „Apel Jasnogórski” czy „Mazurka Dąbrowskiego”, nie mówiąc już o tym, aby znali okoliczności, w jakich te pieśni powstały! Jeśli nie powiemy im tego w domu, jeśli nie dowiedzą się o tym w szkole, czy lekcjach religii, to skąd będą o tym wiedzieć? Przecież nie z podwórka, bo tam akurat rozmawia się zupełnie o czym innym!

      Po 1989 roku, kiedy nastąpiła wolność gospodarcza, większość z nas rzuciła się w wir pracy, działalności gospodarczej, itp., aby zarobić jak najwięcej pieniędzy! Nie mówię, że to źle, ale przy okazji ucierpiały na tym kontakty rodzinne. Zapracowani rodzice mieli coraz mniej czasu na to, aby porozmawiać ze swoimi dziećmi, pozwolić im zadawać sobie pytania i na pytania te odpowiadać! Skutek jest taki, że dla większości dzieci i młodzieży dziś większą wartość ma posiadanie „kasy”, niż „wiedzy”. Niestety odbija się to również na nieumiejętności odpowiedniego zachowania w sytuacjach tego wymagających. Bo skąd mają wiedzieć, jak się zachować, skoro nie maja dobrego przykładu?! Przecież w Polsce znany „autorytet” może wcisnąć Flagę w psią kupę, i jest bardzo zdziwiony, że ktoś poczuł się z tego powodu urażony, i podał go do sądu!!! Ludzie gdzie my żyjemy!

      Pojawił się również pewien mętlik w świadomości historycznej po 1989 roku. W PRL dzień 1 września obchodzony był we wszystkich miastach, miasteczkach i gminach, jako pierwszy dzień wybuchu II Wojny Światowej. Miało to również swoje przełożenie na szkoły, które poświęcały temu wydarzeniu sporo uwagi. Natomiast dzień 17 września wspominało się „powściągliwie”, że użyję takiego eufeminizmu. Wspominało się ofiary hitlerowskich Niemiec, natomiast ofiary terroru sowieckiego były przemilczane! I stało się to co się stać musiało! Po odzyskaniu niepodległości, aby przywrócić pamięć, położono nacisk ma eksponowanie ofiar sowieckich! I do dobrze! Natomiast źle się stało, że na drugi plan zeszło kultywowanie pamięci o obywatelach polskich, ofiarach hitlerowskiego terroru! Śmiem twierdzić, że dzisiejsze młode pokolenie wie więcej o ofiarach sowieckich niż narodowo-socjalistycznych.

      Nie łudźmy się, są w Niemczech środowiska, które są zainteresowane, aby taki stan się pogłębiał, bowiem im Polacy będą wiedzieć o okupacji niemieckiej, tym łatwiej będzie można wmówić Europie i Światu, że to Niemcy są ofiarą II wojny Światowej, a Erika Steinbach będzie mogła bez przeszkód budować swoje Centrum Przeciw Wypędzeniom, odwracając historię. Czy o to nam chodzi?

      Znaj proporcium mocium panie! Po prostu nie trzeba przeginać! Trzeba uczyć prawdy o II wojnie i jej ofiarach, zarówno tych zamordowanych przez sowietów jak i hitlerowców! Trzeba pamiętać! Bo jak historia uczy, narody, które tracą pamięć, za jakiś czas tracą również niepodległość. Trzeba uczyć nasze dzieci historii państwa polskiego, bo tylko w ten sposób naród nie straci swojej pamięci. Trzeba nam wszystkim lekcji patriotyzmu na co dzień, a nie tylko od święta!

      Mam również nadzieję, że nie zdarzy się już więcej taka sytuacja, aby urzędnik miejski zapraszając delegacje na obchody wybuchu II Wojny Światowej sugerował: „1 września jak dacie rady to przyjdźcie, ale za to macie być na pewno 17 września”. Licho nie śpi, a dzieki takiemu podejściu okaże się, że to Polacy są winni wybuchu wojny i byli twórcami „polskich obozów koncentracyjnych”! Czy o to chodzi?      

Zbigniew Grzyb

Dotychczasowa ocena artykułu: 7. Czy ten artykuł ci się podoba? tak / nie

Komentarze dodane:

  1. [1]: Fragles

    Brawo! I znów ciekawa obserwacja! Ja dodałbym jeszcze, że różne autorytety wmawiają nam, że Polacy są do niczego! Nic nie umieją, nic nie potrafią, a to jest akurat nieprawda!
    Pozdrawiam, z niecierpliwością czekam na następny tekst!!!!

    sobota, 02.09.06, 09:20:10
  2. [2]: Anka

    Witam,
    rozpoczął się rok szkolny! Myślę, że nauczyciele w Roczynach i katecheci powinni po przeczyatniu tego artykułu przemysleć to co napisane i pogadac z uczniami! A moze nie tylko w Roczynach ale i w całej gminie!
    Ciekawa tez jestem, który to urzednik jest taki mądry i tak powiedział?

    sobota, 02.09.06, 11:35:15
  3. [3]: manager

    Problem jest poważniejszy, niż by się na pierwszy rzut oka wydawało! Nie da się ukryć, że ciężka praca przed nauczycielami i rodzicami! Ale z drugiej strony wpływ na umiłowanie swojego kraju ma również jego sytuacja gospodarcza! W Polsce nie jest ona zła, ale politycy aby dokopać jeden drugiemu biorą się za udowadnianie, jak to jest źle, jakie to wysokie bezrobocie, itd. Faktem jest, że bezrobocie jest wysokie, ale i faktem jest, ze polscy robotnicy zaczeli się cenić i byle jakiej roboty już nie wezmą! I dobrze, bo może wtedy poziom życia zbliży się do poziomu zachodniej Europy! Wtedy będziemy mogli być nie tylko ze swojej historii, ale i gospodarki! Ale teraz wypada jedynie apelować do polityków, aby Polaków nie straszyli!
    Popieram apel do nauczycieli i księży, aby zwracali uwagę na zachowanie podczas uroczystości państwowych, aby uczyli poszanowania dla flafi, hymnu i barw!

    niedziela, 03.09.06, 11:11:16
  4. [4]: rzemiecha

    My se mozemy pisac, ale czy sie kto tym przejmuje? Chcialbym wiedziec, czy naprzyklad ktorys z roczynskich nauczycieli tu zaglada, czy moze ktos z katechetow? Pewnie piszemy sobie do zeszytu, a przciez jak mieszkaja w Roczynach, to powinni wiedziec, co ludzie chcom im przekazac! Przeciez to tez jest patriotyzm, tylko lokalny!

    wtorek, 05.09.06, 10:03:29
  5. [5]: Kościuszkowiec

    Pytanie do administratora!
    czy szkoła (dyrektor i nauczyciele) i plebania (probosz i katecheci) były informowane, że są do nich pytania i zeby sie do nich ustosunkowali?
    Sprawa jest ważna i dobrze by było, aby o nich wiedzieli!

    czwartek, 07.09.06, 09:38:35
  6. [6]: KumakGorski

    Postanowiłem się wpisać aby tylko zaznaczyć, że to co powyżej jest napisane to jest trafione w sedno. Napiszę może tak: Problem ten faktycznie zaczął rozwijać się po 89 roku. I z roku na rok jest coraz bardziej spotengowany. Może niektórym ludziom, którzy dorwali się wtedy do władzy o to chodziło. W literaturze polskiej mamy dużo przykładów, że jak ktoś jest PANEM tzn, że może a nawet z racji swojej rangi musi poniżać i podporządkowywać sobie ludzi zniewalać ich i ogłupiać. Przed rokiem 89 wróg był widoczny i ludzie na ile mogli jednoczyli w spólnej walce w ramach wyższych idei. Wtedy uczucia takie jak dobro kraju, historia, patriotyzm były bardzo silne a wróg starał się je tępić. Teraz wróg jest bardziej inteligentny - wkrada się po cichu, niezauważalnie, jest po prostu ukryty we wszytkim na co może nawet nie zwracamy uwagi. Według mnie są to przedewszystkim (a może były? - niewiem)środki masowego przekazu - te ogłupiające, wciągające bajki, które lecą na okrągło i które młody, najmłodszy Polak jest zmuszany ogłądać. Tak zmuszany - bo wystarczy, że oglądnie tylko raz lub dwa taką bajkę następne już musi oglądać - to taki ciekawy narkotyk. Później nawet już poza kontrolą czy chce czy nie chce włącza taką bajkę - byle tylko leciała - Gdzie jest ten miś co klapnięte uszko ma - Gdzie? Potem gdy dziecko już urośnie pójdzie już tak nauczone przez te bajki do szkoły z takim doświadczeniem to nie dziw, że nauczyciele nie są wstanie sobie z nimi poradzić - krótko mówiąc ich walka z tym jest na pozycji przegranej bo po lekcjach dziecko przyjdzie do domu i włączy sobie bajkę już może nieco bardziej agresywną i rola szkoły idzie na marne. Zresztą nie bronię tu wcale szkoły i nauczycieli - to jest także inna bajka. To taka bajka a nawet taka fucha, żeby tylko odbębnić swoje kilka godzin lekcyjnych tygodniowo i już. Sprawa uczyć tak żeby nauczyć i wpoić coś w tego młodego człowieka idzie na dalszy plan - bo po co ma się nauczyciel użerać z takimi dzieciakami. Jak się nauczy to się nauczy - jego sprawa nie moja. Ja mam tu tylko wyłożyć lekcję i tyle, a najlepiej przy tym nie podpaść uczniowi. Ten problem całego szkolnictwa pogłębia się oczywiście im klasa jest starsza. Do tego stopnia, że szkoły wyższe już zaczynają alarmować. Dalszy wątek zaczyna się w pracy - ciągły pośpiech, chęć zdobycia jak największych pieniędzy każdym kosztem a nawet po trupach - to następny problem każdego z nas. Mamy czasy jakie mamy (poprzedni felieton o satości)nawet zdobyć dobrą pracę w Polsce jest ciężko - chyba że w Warszawie. Innych pogoni mamy więcej - do tego atakują nas za każdym razem, gdy oglądamy po pracy wiedomości. Ostatnio - oglądałem taką jedną scenę we FAKTACH jak pokazuję biedną emerytkę, która na bezczelne pytania dziennikarza tak bo one były bezczelne, opowiadała ile dostaje emerytury, ile musi z tego wydać aby zapłacić bieżące rachunki (czynsz itp) i ile jej zostanie. Na to ten się ją pyta a jak pani żyje? - A no kupuję pasztet czy wątróbki na cały tydzień chleb i musi mi to wystarczyć. TAKIE RZECZY POKAZUJĄ LUDZIOM - moim zdaniem to dobrze, ale nie wtaki sposób, że wygląda to tak jakby było to normalne i że tak musi być i nic się nie da z tym zrobić. Człowiek oglądając w ten sposób zrobione programy - tak sprytnie sam mimowoli wpaja sobie - ŻE TO JEST NORMALNE. I jak tu żyć w obliczu wyższych wartości - po prostu nie da się. Odbija się to także w muzyce, gdzie cytat "Polska to jedno wielkie bagno" - chyba MEZO, albo "To jest Polska stary - tu się ciężko oddycha" SYCHA i MARKOWSKA i nie mam nic przeciwko temu tak powinno być bo od tego jest i zawsze była kultura - nawet piosenkę Markowskiej i uważam ją jako najlepszą piosenkę polską w ostatnim okresie. Tylko czy aby te słowa nie są śpiewane do odbiorcy, który któremu już jest wszytko jedno. Osobna sprawa to polityka - ale o niej pisać mi się nie chce bo wywołuje zawsze konflikt, czy napiszę tak czy tak . . . dam se spokój. PODSUMOWUJĄC: W historii Polski jest coś takiego, że po silnym dołku nagle budzą się mocne wartości rzucamy szczytne hasła i się odradzamy - może taki jest nasz rytm. Tylko, że tak jak mówię tam wróg był rozpoznawalny a teraz jest ukryty i to od nas zależy czy umiemy go wykryć - im wcześniej tym lepiej. A co do Giertycha ... to dobrze, że to widzi i jakoś próbuje z tym walczyć, ale czy te pomysły jego są trafione - ja osobiście mam wątpliwości. Pozdrawiam wszystkich NIE DAJMY SIĘ

    PS tak mnie jakoś wciągło to pisanie a miało być tylko jedno zdanie, no może góra dwa. To był moment. (widzę, że jakby pojawiają się tu stali komentatorzy)

    piątek, 08.09.06, 11:38:23
  7. [7]: KumakGorski

    A zresztą Giertycha nie ma co bronić - o Kuroniu wypowiadał się jak skończony debil. ...tak mnie jeszcze poniosło i tyle.

    piątek, 08.09.06, 14:03:15
  8. [8]: Maria

    Masz racje Kumak! A swoją drogą cieszę się, że na witrynie Roczyn można naprawdę poważnie podyskutować o poważnych sprawach! Teraz nadeszły takie czasy, ze mówienie o sprawach powaznych jest nie trendy! Dzis jest najlepiej krytykować lub gadac o d... Maryny. Gratuluję redaktorom witryny, ze potrafią zainteresowac swoich odbiorców! Jednak jestem również zdziwiona, że nie wypowiadaja się Ci, do których byly pytania, tzn. szkola i plebania! Może mają to gdzieś, a może redaktorzy nie poinformowali ich o tej dyskusji? I tak i tak źle!

    sobota, 09.09.06, 10:47:35
  9. [9]: admin

    Informuje, że do obowiązków redaktorów jak i również administratora wcale nie należy powiadamianie osób będących przedmiotem czyichś dyskusji i komentarzy ;) Z pewnością prędzej czy później dotrze do nich ta informacja, ze statystyk odwiedzin można jedynie wnioskować. że bardzo szybko się to stanie ;)

    sobota, 09.09.06, 12:15:53
  10. [10]: Fragles

    Zapewne zainteresuje Was wiadomość, że w sobotę 9 września 2006 roku w Warszawie odbył się ogólnopolski Kongres "Polskich Wolnych Demokratów". Sądzę, że zainteresuje Was wiadomość, że szefem został mieszkaniec Roczyn, i autor feleitonów na tej stronie - Zbigniew Grzyb! Sądzę, że wypada sie tylko cieszyć, że nasi robią kariery! Więcej, w tym o programie, na witrynie PWD: http://www.ppd.org.pl.

    poniedziałek, 11.09.06, 08:11:55
  11. [11]: KumakGorski

    Ach ta Warszawa; pozwolę sobie zacytować słowa piosenki "... jak przygoda to tylko w Warszawie, w Warszawie..." aktualna także i dzisiaj.

    poniedziałek, 11.09.06, 09:31:17
  12. [12]: Fragles

    Pewnie! W Andrychowie to tylko "spokojna staroś" :)

    poniedziałek, 11.09.06, 13:46:05

Dodaj swój komentarz:

Wszystkie komentarze muszą zostać zaakceptowane przez redakcję www.roczyny.pl,
zanim będą opublikowane na witrynie internetowej Roczyn.
DZIĘKUJEMY ZA WYROZUMIAŁOŚĆ.

W celu poprawnego umieszczenia komentarza należy wypełnić wszystkie pola.
Długość każdego z pól formularza musi zawierać minimum 3 znaki.
Wymagane jest również dokładne podanie kodu znajdującego się na obrazku.





Copyright © by www.roczyny.pl 2005-2013. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Własność i prowadzenie serwisu: Marcin Kaspera
Projekt i wykonanie: Krzysztof Kudłacik